Czarna breja wpuszczona do Wisły. Tak w Polsce zanieczyszcza się rzeki [WIDEO]

czarna

Czarna breja wpuszczona do Wisły. Właśnie w ten sposób niszczy i zanieczyszcza się polskie rzeki. W miniony weekend sieć obiegł film, który przez jednego z użytkowników został opublikowany w serwisie Facebook. Społeczność bardzo szybko podała nagranie dalej, wobec czego w szybkim czasie rozeszło się ono po całej polskiej sieci. Jest ono bardzo bulwersujące. Pokazuje, jak nieznana, czarna breja, wpada do czystej Wisły. Wszystko obserwują łowiący tam ryby wędkarze. Nagranie można zobaczyć poniżej.

Czarna breja wpuszczona do Wisły

Bulwersujące nagranie w portalu Facebook umieścił użytkownik ML Baits. Bardzo szybko udostępnił je popularny portal o nazwie Kataklizmy w Polsce i na świecie. Tam uzyskało spory rozgłos. Jak napisała strona Kataklizmy w Polsce i na świecie, wszystko miało dziać się na Wiśle, w województwie śląskim, a konkretniej w Bieruniu. Pierwsze doniesienia mówiły o tym, że do wody wpuszczono węglowy szlam z Kopalni Węgla Kamiennego Piast. Od razu rozpoczęły się dywagacje miejscowych mieszkańców, na temat katastrofy ekologicznej. W miejsce zdarzenia wezwano także odpowiednie służby, mianowicie policję, straż pożarną, straż miejską a także tutejszych urzędników. Ci ostatni problem jednak zbagatelizowali. Bulwersujące nagranie można zobaczyć poniżej:

Według władz, woda jest czysta

Sytuacja bardzo mocno zelektryzowała miejscową ludność, a także ogólnopolskie media. Wszystko wyglądało bowiem niezwykle poważnie. Jak się jednak okazuje, cieć którą można zaobserwować na filmie, ma być w ogóle niegroźna dla środowiska. 

Mimo nieprzyjemnego wyglądu cieczy, zagrożenie nie istnieje. Tak przynajmniej twierdzą oficjele. Ciemna maź miała pochodzić ze zbiornika retencyjnego wód powierzchniowych. Za jej kolor natomiast odpowiedzialny miał być muł denny. Poza tym zapewnia się, że ciecz nie ma żadnego związku z oczyszczalnią ścieków oraz pobliską kopalnią. Nadal trwają jednak ustalenia, co tak naprawdę mogło wydarzyć się na Wiśle.

Oświadczenie burmistrza

Oficjalne oświadczenie na swoich mediach społecznościowych wydał Krystian Grzesica – burmistrz Bierunia. W swoim postulacie uspokaja mieszkańców, ale zapewnia także, że sprawa jest dokładnie badana. Nie ma jednak mowy o jakimkolwiek skażeniu.

O stanie polskich rzek niedawno pisaliśmy w osobnym artykule – można zobaczyć go KLIKAJĄC W TEN LINK.