Szeryf zajeżdża drogę autobusowi w Zielonej Górze. 70-latka w szpitalu

szeryf

Drogowy szeryf znowu w akcji! Tym razem pozbawiony wyobraźni kierowca zajechał drogę autobusowi komunikacji miejskiej w Zielonej Górze. W środku było wielu pasażerów. W wyniku gwałtownego hamowania, pospadali oni ze swoich siedzeń. Kilkoro odniosło obrażenia, a 70-letnia pasażerka wylądowała po tymże zdarzeniu w szpitalu. Tłumaczenie agresywnego kierowcy jest niedorzeczne i mija się z prawdą. Zobacz nagranie!

Szeryf zajeżdża drogę autobusowi z pasażerami

Tydzień bez zarejestrowanej na wideo drogowej agresji w Polsce, jest tygodniem straconym. Poczynania poszczególnych kierowców są jednak coraz to bardziej wyszukane, a co za tym idzie – coraz bardziej niebezpieczne. Tym razem na własnej skórze przekonali się o tym zielonogórzanie, którzy przeżyli chwile grozy w autobusie miejskim. 37-latek sfrustrowany tym, że autobus wyjechał przed nim z zatoczki, postanowił błyskawicznie się zemścić. Bez chwili zastanowienia zajechał drogę pojazdowi komunikacji miejskiej. W wyniku gwałtownego hamowania ogromnej maszyny, wielu ludzi pospadało ze swoich siedzeń. Kilkoro odniosło obrażenia, a 70-letnia kobieta wylądowała w szpitalu. Nagranie z zajścia można zobaczyć poniżej.

Drogowy szeryf twierdzi, że na drogę wybiegł mu pies

Drogowy szeryf ze swojego agresywnego i lekkomyślnego zachowania musiał tłumaczyć się policji. Wydaje się jednak, że został zapędzony w kozi róg i szybko wymyślił kłamstwo. Swoje hamowanie warunkuje bowiem tym, że na drogę miał wybiec mu pies. Na nagraniu nic podobnego nie widać, a wszystko wskazuje na celowe i złośliwe zajechanie drogi.

37-letni kierujący osobówką dodał ponadto, że chwilę wcześniej to autobus miał zajechać mu drogę, wyjeżdżając z zatoczki. Nawet jeśli rzeczywiście taka sytuacja miała miejsce, zachowanie którego agresor się dopuścił, jest niewytłumaczalne.

Kierowcy osobówki zatrzymano prawo jazdy, sprawa trafi do sądu

Finał sprawy będzie miał miejsce w sądzie. Wszystko przez to, że policjanci zdecydowali o zatrzymaniu kierującemu osobówką prawa jazdy. O zdarzeniu na swojej stronie w portalu Facebook napisała Lubuska Policja. Poniżej przytaczamy fragment wpisu:

Po rozmowie z kierowcą i pasażerami autobusu okazało się, że pomiędzy kierującym osobowym oplem mężczyzną, a kierowcą autobusu doszło do ostrej wymiany zdań, po czym 37-latek najprawdopodobniej chcąc dać kierowcy nauczkę, zajechał mu drogę i gwałtownie zahamował powodując zagrożenie bezpieczeństwa pasażerów.

Po analizie zapisów z monitoringu oraz po rozmowie ze świadkami zdarzenia policjanci podjęli decyzję o zatrzymaniu kierującemu prawa jazdy i skierowaniu wniosku o ukaranie do sądu.

ZOBACZ TAKŻE: BŁYSKAWICZNA KARMA NA POLSKIEJ DRODZE! SZYBKA INTERWENCJA POLICJI!