Pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce! W jakim stanie jest pacjent?

pilne nowe obostrzenia

Pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce! Jak oficjalnie donosi Główny Inspektorat Sanitarny, wirusa wykryto u pacjenta w Zielonej Górze. Pacjent czuje się dobrze. Polska jest zatem kolejnym już krajem na świecie, do którego dotarła choroba, powodująca wiele zgonów w Azji i Europie.

Pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce! Wykryto go w Zielonej Górze

Po serii ogłoszeń pierwszych przypadków zachorowań w niemal całej Europie, w końcu przyszedł czas i na Polskę. Podczas gdy koronawirus coraz bardziej rozwijał się we Włoszech czy u naszych zachodnich sąsiadów – Niemców, Polska wciąż czekała na ogłoszenie pierwszego oficjalnego przypadku zachorowań. W międzyczasie takowe stwierdzono już nawet w Czechach. Teraz i nasz kraj dołączył do grona państw, w których odnotowano wirusa pochodzącego prawdopodobnie z Wuhan. Pierwszy oficjalny przypadek pojawił się w Zielonej Górze. Zarażony jest w dobrym stanie.

ZOBACZ TAKŻE: PIERWSZY OFICJALNY PRZYPADEK ZARAŻENIA KORONAWIRUSEM U ZWIERZĘCIA DOMOWEGO! WYKRYTO GO U PSA W HONGKONGU. CHOROBA PRZEBIEGA JEDNAK BEZOBJAWOWO

Jak chronić się przed koronawirusem? Kilka praktycznych porad

W obliczu pojawianie się w Polsce koronawirusa, wiele osób zachodzi w głowę, jak uniknąć zachorowania. Przede wszystkim należy przestrzegać podstawowych zasad higieny. Częste i poprawne mycie rąk jest główną czynnością, której nie powinno się zaniedbywać. Władze polecają także odkażanie rąk specjalnymi preparatami bakteriobójczymi. Warto także unikać dużych skupisk ludzi, aby zmniejszyć potencjał rozprzestrzeniania się wirusa.

Nie ma jednak powodów do paniki. Szczególnie uważać powinny jednak osoby przewlekle chorujące, starsze lub ze słabą odpornością. Wtedy bowiem koronawirus może rzeczywiście okazać się niebezpieczny. Jego objawami przeważnie są: kaszel, wysoka temperatura (powyżej 38 stopni), duszności i problemy z oddychaniem. Przebieg choroby przypomina zachorowanie na grypę.

Mówi się, że koronawirus SARS-CoV-2 prawdopodobnie swój początek miał na targu owoców morza w dużym chińskim mieście Wuhan. Właśnie tam też zebrał on największe żniwo, gdyż sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli – przez szybkie rozprzestrzenianie się choroby. Odpowiednie działania władz są w stanie zahamować jej rozwój. Gorzej jednak, gdy wirus wymknie się spod kontroli, a liczba zarażonych szybko będzie wzrastać. Na przykładzie Chin widać, że głównym problemem jest wtedy sprawna praca służby zdrowia, która w pewnym momencie – wobec dużej liczby chorych – może okazać się niewydolna.

Bartek Z

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna, specjalizacja: dziennikarstwo sportowe. Pasjonat piłki ręcznej oraz piłki nożnej.