Ogromna kara za sprzedaż „magicznych” urządzeń! Oszukiwali seniorów

ogromna kara za

Ogromna kara za sprzedaż „magicznych” urządzeń, który miały leczyć… wymyślone schorzenia! Taki proceder jest znany, a media wielokrotnie przestrzegały przed nim potencjalnych klientów. O co chodzi? O nic innego, jak pokazy innowacyjnych urządzeń leczniczych, które w zasadzie są bezużyteczne. Mają być lekiem na schorzenia, które na danych pokazach stwierdza się u przybyłych ludzi. Firm żerujących na łatwowiernych, często starszych osobach, w Polsce jest wiele. Tym razem jedna z nich poniesie konsekwencje swoich czynów. Wysokość kary może być przestrogą dla innych „biznesmenów”.

Ogromna kara za sprzedaż

Niezwykle popularny w Polsce proceder, dla wielu firm okazał się być żyłą złota. Wszystko polega na sprzedaży produktów, do której zachęca się umiejętnie strasząc potencjalnych klientów. Fałszywe badanie, które nawet nie jest przeprowadzane przez lekarzy, fałszywe urządzenie, która rozpoznaje – a jakże – fałszywą dolegliwość. W końcu sprzęty, które mają leczyć wymyślone schorzenia. Najbardziej zatrważający jest fakt, że ludzie w to wszystko wierzą. Na szczęście takie sytuacje są coraz rzadsze przez to, że społeczeństwo jest systematycznie uświadamiane przed tym, zanim padnie ofiarą oszustów. Kara dosięga także nieuczciwych biznesmenów – tym razem nałożono na nich potężną karę.

Niemal 3 miliony złotych za oszustwo

Firma, którą ukarano potężną karą finansową to VGET POLSKA. Jak informuje portal next.gazeta.pl, spółka organizowała właśnie pokazy handlowe i – kolokwialnie mówiąc – nabijała klientów w butelkę.

W sprawę zaangażował się Miejski Rzecznik Konsumentów w Suwałkach, a także przede wszystkim Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urzędnicy, aby dokładniej poznać cały proceder, wcielili się w rolę klientów firmy. Ta z kolei miała przyciągać do siebie ludzi, oferując bezpłatne badania pod sloganami „Akademii zdrowia” oraz „Zdrowej Polski”. Pokazy rzecz jasna miały charakter handlowy.

Badali i stawiali diagnozy

Na miejscu, prezentujący produkty badali uczestników pokazu, a w dalszej kolejności stawiali diagnozy. Następnym krokiem było zachęcanie do kupna urządzeń: VitronMed a także VitronMagnetic. Okazuje się jednak, że przedstawiane produktu nie mając nic wspólnego z leczeniem, a urządzenie którym badano – nie jest urządzeniem diagnostycznym. Wszystko było jawnym oszustwem.

Gdyby tego było mało, prezentujący produkty zapewniali, że dostępne są one w cenie promocyjnej, gdy rzeczywiście tak nie było. W związku z nieuczciwym działaniem, firma ma zaprzestać swoich działań, a także zobligowana jest do zapłacenia potężnej kary. Podaje się, że jest to aż 2 723 917 złotych. O wszystkim firma poinformować musi także swoich klientów, z którymi podpisała umowy od roku 2017. Ma się to odbyć listownie.