16-letni chłopak zgarnął 3 mln dolarów za granie w grę i padł ofiarą „swattingu”

Wygląda na to, że opłaca się grać w gry, gdyż 16-letni chłopak zgarnął aż 3 miliony dolarów. Pewnie zastanawiacie się za co? Mianowicie, za tytuł mistrza świata w grze Fortnite. Okazuje się, że suma pieniędzy przekazana wszystkim uczestnikom to kwota liczona w milionach. Jednak szczęściarz z USA po miesiącu od zdobycia tytułu, padł ofiarą „swattingu”. 

Zdobył tytuł mistrza

Szczęśliwcem, który może pochwalić się główną nagrodą, jest 16-letni chłopak – Kyle „Bugha” Giersdolf. Zdobył tytuł mistrza świata w grze Fortnite, za co dostał 3 miliony dolarów. To ogromna suma, patrząc na jeden weekend grania oraz na wiek gracza. Większość ludzi może pomarzyć o takiej sumie pieniędzy w tym wieku.

W tej edycji udział wzięli również Polacy. Cała trójka wróciła do domu z 50 tysiącami dolarów. To też zdecydowanie spora suma pieniędzy.

Swatting co to jest?

Jednak, jak podają media, Kyle „Bugha” Giersdolf, padł ofiarą „swattingu”. Podczas grania w Fortnite, prowadził transmisje na żywo. Nagle podszedł do niego jego tata i chłopak zniknął na 10 minut. Okazało się, że ktoś specjalnie zgłosił chłopaka, aby odszedł od komputera i był przez pewien czas nieobecny. W związku z tym, musiał przerwać na chwilę swój 7h udział w grze.

Swatting – co to jest? Chodzi o anonimowe zgłoszenie sytuacji zagrażającej, czyli niebezpiecznej. Dlatego też, pod drzwiami chłopaka znalazła się policja z bronią. Jednak na szczęście, jednym z oficerów był mężczyzna, który rozpoznał gracza i sprawa potoczyła się łagodnie. Takie anonimowe zgłaszania mogą być bardzo niebezpieczne, gdyż na wskazany adres przyjeżdżają uzbrojone służby. Mogą na tym ucierpieć niewinne osoby.

Co ciekawe, gra Fortnite weszła na rynek w 2017 roku i już ma ponad 200 milionów zarejestrowanych użytkowników. To ogromna liczba osób i niesamowity sukces gry.