Polacy podszywali się pod prawdziwą załogę w rajdzie Finlandii

polacy podszywali się

Niesamowite wieści płyną ze Skandynawii! Okazuje się, że Polacy podszywali się pod prawdziwą załogę w rajdzie Finlandii. O wyczynie naszych rodaków na całym świecie robi się coraz głośniej. Choć sprawa brzmi zabawnie, prawdopodobnie czekają ich spore problemy. Wszystko przez to, że do sprawy bardzo poważnie podeszła miejscowa policja. Polski duet okleił swój pojazd tak, że wyglądał jak inne auta z rajdu. Co więcej, ekipa była ubrana w specjalne kombinezony i kaski. Wszystko wyglądało bardzo profesjonalnie, jednakże organizator zorientował się, że ma do czynienia z wielką mistyfikacją. 

Polacy podszywali się pod prawdziwą załogę w rajdzie Finlandii

O dwójce Polaków z Finlandii mówi cały świat, a informacje o nich można znaleźć już nawet na chińskich portalach informacyjnych. Wszystko przez to, że postanowili oni wziąć udział w rajdzie Finlandii – rzecz jasna, na dziko. Trzeba jednak przyznać, że nieźle się do tego przygotowali. Okleili swój samochód w ten sposób, że wyglądał jak jeden z pojazdów faktycznie biorących udział w wyścigu. Co więcej, ubrani byli w specjalne rajdowe kombinezony i kaski. Spisek zwęszył jednak organizator zawodów, który o wszystkim powiadomił policję. Teraz dwójce pomysłowych mężczyzn grożą poważne konsekwencje.

W ich pojeździe znaleziono narkotyki

Choć pomysł wydaje się na pierwszy oka zabawny i dość wyszukany – okazuje się, że prawdopodobnie będzie wiązał się z poważnymi konsekwencjami. Wszystko przez szereg wykroczeń, których dopuścić miała się dwójka Polaków. Po pierwsze, policja wskazuje na spowodowanie poważnego niebezpieczeństwa na drodze. Gdyby tego było mało, dwójka śmiałków odpowie za nielegalne wykorzystanie oficjalnych znaków firmowych rajdu, które wykorzystali do oklejenia swojego pojazdu. Co ciekawe, fińskie media podają też informację, jakoby w pojeździe Polaków znaleziono narkotyki. 

polacy podszyli się

Dzicy uczestnicy rajdu tłumaczyli, że w ten sposób chcieli dokonać promocji rajdów w swoim kraju. Mężczyźni rzecz jasna nie mieli przepustek do oficjalnego parku maszyn wyścigu, ale według ustaleń policji, podczas trwania zmagań mieli wjechał na odcinki specjalne. Polacy poruszali się pojazdem marki Mitsubishi i legitymowali się numerem bocznym 52.

źródło zdjęć: wrc.net.pl, iltalehti.fi