Atak bulteriera na psim wybiegu w Krakowie. Właściciel rzucił się na nagrywającego

atak bulteriera

Atak bulteriera na psim wybiegu w Krakowie! Do skandalicznej sytuacji doszło na rekreacyjnym placu dla psów w okolicach bloku 24, 2 Pułku Lotniczego. Agresywne zwierzę w szczęki chwyciło innego, dużo mniejszego psa. Właściciele obu czworonogów długo walczyli, aby rozdzielić swoich pupili. Gdy w końcu się to udało, jeden ze świadków zdarzenia – prawdopodobnie nagrywający całe zajście – zwrócił uwagę właścicielowi bulteriera, że ten zwyczajnie źle się zachował. To okazało się punktem zapalnym. Doszło do mocnej wymiany zdań, która zakończyła się bójką. Mężczyzna, którego pies wcześniej zaatakował inne zwierzę, rzucił się z pięściami na nagrywającego.

Atak bulteriera na psim wybiegu w Krakowie. Właściciel rzucił się na nagrywającego

Kolejny atak agresywnego psa stał się faktem. Tym razem cała akcja miejsce miała w Krakowie i co ciekawe – została dobrze udokumentowana przez jednego świadków, a nagranie krąży teraz po sieci.

Wszystko miało zacząć się od tego, że mały pies innych osób przebywających na psim wybiegu, naszczekał na bulteriera. Ten w odwecie rzucił się na mniejsze zwierzę, złapał je szczękami i nie chciał puścić. Psy rozdzielić próbowali ich właściciele, jednak trwało to bardzo długo. W tym czasie, wszystko nagrywał świadek zdarzenia.

Po wszystkim, gdy sytuacja została w końcu opanowana, nagrywający pouczył właściciela bulteriera, że jego zachowanie nie należało do zbyt odpowiednich i to okazało się punktem zapalnym. Rozpętała się przepychanka słowa, która za moment zmieniła się w rękoczyny.

ZOBACZ TAKŻE: PREZYDENT BRAZYLII PRZEZ POMYŁKĘ PODNIÓSŁ KARŁA NA SPOTKANIU Z MIESZKAŃCAMI MIASTA. MYŚLAŁ, ŻE TO MAŁE DZIECKO [WIDEO]

Policja nie została zawiadomiona o całym zajściu, jednak nagranie trafiło w ręce funkcjonariuszy – ci analizują nagranie, agresora mogą czekać konsekwencje

Jak donosi portal krakowskiego oddziału Gazety Wyborczej – sprawy jeszcze nie zgłoszono na policję. Jednakże, krążące po Internecie nagranie dotarło już do funkcjonariuszy, którzy zamierzają mu się dokładnie przyjrzeć.

Nie dość, że pies na nagraniu nie miał ani kagańca, ani smyczy i zaatakował inne zwierzę – agresją wykazał się jego właściciel. Wszystko można zobaczyć na nagraniu z całego zajścia – jest to odnośnik z serwisu Twitter.

Uwaga – nagranie zawiera wulgaryzmy (KLIKNIJ TUTAJ):

źródło: Gazeta Wyborcza – Kraków, Twitter

Bartek Z

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna, specjalizacja: dziennikarstwo sportowe. Pasjonat piłki ręcznej oraz piłki nożnej.