Zobacz jak zmienił tatuaż swojej byłej na dzieło sztuki [wideo]

Sztuka tatuowania jest w dzisiejszym świecie coraz bardziej znana i szanowana. Aktualnie ciężko znaleźć osobę, która nie posiada żadnego tatuażu. Otwiera się wiele salonów, a specjaliści tam pracujący, tatuują w różnych stylach. Jednak co w przypadku, kiedy zrobimy sobie pamiątkę związaną z naszym partnerem? Zobacz jak przerobić tatuaż byłej dziewczyny, a dokonał tego pewien artysta. 

Udostępnij na Facebooku

Tatuaż – jak go usunąć?

Jeżeli zdecydowaliśmy się na tatuaż i nam już się nie podoba lub temat z nim związany jest już nieaktualny i po prostu chcemy się go pozbyć, jak go usunąć? W związku z tym, lepiej samemu nie kombinować. Odpuśćmy sobie domowe sposoby, które mogą nam z pewnością bardziej zaszkodzić niż pomóc. Prawdziwego tatuażu nie usunie się za pomocą peelingu czy innych propozycji, które krążą w Internecie. Przecież to nie tatuaż, taki jak w czasach dzieciństwa, znaleziony w gumie do żucia. A więc jak usunąć ten prawdziwy? 

Ten temat pozostawmy profesjonalistom. Warto odwiedzić klinikę, która ma w ofercie usuwanie tatuaży. Będziemy mieć pewność, że pomoże nam osoba znająca się na rzeczy. Niestety amatorskie sposoby częściej mogą wyrządzić więcej szkód niż zysków. Najbardziej znaną metodą jest laserowe usuwanie. 

Tatuaż byłej dziewczyny? Jak go przerobić?

Jeżeli planujecie zrobić sobie tatuaż, warto przemyśleć sprawę i zrobić sobie coś, czego nie będziecie potem żałować. Ale nie wszyscy o tym wiedzą i tatuują sobie imiona partnerów lub ich portrety. A co w momencie, kiedy związek się rozpadnie? Oczywiście nikomu tego nie życzymy, ale zdarzają się takie sytuacje. Zobacz jak przerobić taki tatuaż.

Ten artysta, który jak widać profesjonalnie zajmuje się sztuką tatuażu, wykonał kawał dobrej roboty. Portret byłej dziewczyny, a tatuaż o dosyć pokaźnych rozmiarach, ciężko jest przerobić na coś innego. A jednak jemu się udało i powiemy wam: efekt jest powalający! W tym przypadku, Samuraj zastąpił byłą ukochaną i chyba efekt końcowy podoba nam się zdecydowanie bardziej, a Wam? Sprawdźcie sami w filmiku poniżej.