Zarejestrowano szczepionkę przeciwko COVID-19 dla zwierząt! Szczepienia pupili będą obowiązkowe?

COVID-19

U naszych wschodnich sąsiadów zarejestrowano pierwszą szczepionkę na świecie przeciwko COVID-19 dla zwierząt. CarniVacCov, bo taką nazwę nosi preparat, ma być przeznaczony dla zwierząt futerkowych tj. psy, czy koty. Co więcej, masowa produkcja szczepionki dla zwierząt ma ruszyć jeszcze w tym roku.

Naukowcy już jakiś czas temu odkryli, że koronawirus nie tylko przenosi się z człowieka na człowieka, ale również może zainfekować wiele gatunków zwierząt, w tym tych domowych. Eksperci z ośrodka badawczego we wschodniej Anglii oraz z Uniwersytetu w Minnesocie w USA uważają, że dalsza ewolucja wirusa u zwierząt może doprowadzić do tego, że następnie przeniesie się na człowieka. Może być to bardzo ryzykowne dla zdrowia publicznego:

To nie jest nie do pomyślenia, że szczepienia niektórych gatunków zwierząt domowych może być konieczne, ażeby ograniczyć rozprzestrzenianie się infekcji- mogliśmy przeczytać na łamach magazynu „Virulence”.

Zarejestrowano szczepionkę przeciwko COVID-19 dla zwierząt!

Rosyjscy naukowcy, jako pierwsi na świecie stworzyli preparat CarniVacCov, o czym poinformowali w rosyjskiej telewizji informacyjnej Rossija 24. Okazuje się, że u zaszczepionych tym preparatem zwierząt pojawiły się przeciwciała, jednak wciąż trwają badania nad tym, jak długo się one utrzymają w zwierzęcym organizmie. Badacze rozszerzyli również prowadzone badania na norki.

Jest to pierwszy i jedyny obecnie na świecie preparat profilaktyczny przeciwko COVID-19 dla zwierząt-powiedział Konstantin Sawienkow.

Dodajmy, że rosyjscy badacze ogłosili, iż najprawdopodobniej masowa produkcja CorniVacCov ruszy jeszcze w kwietniu obecnego roku. Ciekawostką może być również to, że jak do tej pory w Rosji wykryto jedynie dwa przypadki zakażenia koronawirusem u zwierząt domowych.

Zobacz również: Podatek od posiadania psa coraz droższy! Kto i ile musi zapłacić?

Niemniej jednak na całym świecie wykryto sporo przypadków zarażenia u zwierzą futerkowych. W Danii zdecydowano się nawet na wybicie milionów norek, które były nosicielami COVID-19. Nie wiadomo na ten moment, czy szczepienia naszych pupili będą obowiązkowe.

Ryzyko jest takie, że wirus zaczyna przechodzić, jak to miało miejsce w przypadku norek, ze zwierzęcia na zwierzę. Następnie zaczyna ewoluować w szczepy specyficzne dla zwierząt. Potem rozlewają się one z powrotem na populację ludzką i zasadniczo mamy do czynienia z nowym wirusem, który jest pokrewny, ale powoduje, że wszystko zaczyna się od nowa- powiedział Kevin Tyler redaktor naczelny „Virulence”.

Źródło: medonet.pl, polsatnews.pl