Pożar w Jim Beam: alkohol płynie rzeką, umierają ryby. 37 kilometrów burbona!

jim beam

Pożar w Jim Beam. Przed kilkoma dniami informowaliśmy o wielkim pożarze magazynu, gdzie przechowywano 45 tysięcy beczek z popularnym alkoholem. Wszystko miał spowodować piorun, a wszystkie wspomniane zapasy napojów wyskokowych poszły na straty. Poza ogromnymi stratami finansowymi, pożar wiąże się z jeszcze jedną bardzo ważną kwestią. Mianowicie, tysiące litrów alkoholu, podczas gaszenia ognia niebezpiecznie zbliżały się do rzeki. Straż pożarna oraz okoliczni mieszkańcy robili wszystko, aby temu zapobiec – niestety, okazuje się, że bezskutecznie. Czy w USA widnieje groźba katastrofy ekologicznej?

Pożar w Jim Beam

Niedawno informowaliśmy o ogromnym pożarze, który trawił magazyn Jim Beam. Ogień pochłonął doszczętnie zarówno magazyn, jak i zapasy, które były w nim zgromadzone. Mowa tutaj o 45 tysiącach beczek alkoholu. Straż pożarna w trakcie akcji ratunkowej napotkała na wiele problemów – ale głównymi były alkohol i drewniane skrzynie, które podsycały ogień, a także – po raz kolejny – alkohol, który niebezpiecznie zbliżał się do miejscowej rzeki. W celu zapobiegnięcia katastrofie, strażacy oraz okoliczni mieszkańcy używali piasku. Miał on powstrzymać alkoholowy strumień przed dostaniem się do wody. Niestety, już dziś wiadomo, że próby te spaliły na panewce. W rzece Kentucky jest już 37-kilometrowy pas alkoholu!

Śnięte ryby, katastrofa ekologiczna

Czy można już mówić o katastrofie ekologicznej? Wielu mocno nad tym się zastanawia. Wszystko przez to, że – zgodnie z najczarniejszymi scenariuszami – na rzece zaczęły wypływać śnięte ryby. Masowe zgony zwierząt mają być spowodowane dużą zawartością alkoholu w wodzie, która mocno ogranicza dostęp do tlenu. Bez niego ryby umierają.

Co więcej, alkohol ma płynąć aż na odcinku 37 kilometrów. Według najnowszych doniesień, lada moment wkroczy do innej sporej rzeki – Ohio. Władze natomiast próbują uspokoić społeczeństwo. Po zetknięciu z szerszym pasmem wód, alkohol ma stracić na mocy, rozrzedzić się, wobec czego nie będzie już tak szkodliwy dla środowiska.

Jak podają niektóre amerykańskie źródła, Jim Beam już teraz rozpoczyna liczenie strat po feralnym zdarzeniu. Szacunki sięgają aż – bagatela – około 300 milionów dolarów.

O pożarze pisaliśmy TUTAJ.

jim

źródło zdjęć: courier-journal.com, kentucky.com, abc7chicago.com, weather.com