Rozmawiała z szefem przez kamerkę na pracy zdalnej. Zapomniała, co za nią stoi… [FOTO]

rozmawiała z szefem przez kamerkę

Rozmawiała z szefem przez kamerkę na pracy zdalnej. Kobieta zapomniała jednak, co stoi na szafce tuż za nią. Materiały trafiły do sieci, a internauci od razu zwrócili uwagę na pewien mały szczegół. Mieszkająca w Wielkiej Brytanii 32-latka już na zawsze zapamięta, aby dokładnie sprawdzić swoje otoczenie, zanim uruchomi kamerkę internetową. Co takiego znajdowało się tuż za nią i przykuło uwagę wszystkich osób?

Rozmawiała z szefem przez kamerkę na pracy zdalnej. Kompletnie zapomniała, co za nią stoi

Pandemia COVID-19 zmieniła wiele zwyczajów na całym świecie. Czymś zupełnie normalnym stała się choćby zdalna nauka oraz praca. Home office od momentu wybuchu zarazy, stał się bardzo popularną alternatywą i pozwolił uratować wiele miejsc pracy. Oczywiste jest jednak, że nie każde stanowisko pracy można przenieść w domowe warunki.

Praca zdalna często wiąże się z jeszcze jednym istotnym aspektem. Pracujący z domu co jakiś czas muszą łączyć się na wideo ze swoimi przełożonymi. Należy wtedy pamiętać o tym, aby zadbać o otoczenie, które znajduje się w zasięgu czujnego oka kamerki w laptopie. Przykłady z życia pokazują jednak, że wiele osób o tym zapomina, co doprowadza do iście komicznych zdarzeń. Przekonała się o tym między innymi pewna kobieta mieszkająca w Wielkiej Brytanii. 32-latka pozostawiła na szafce za sobą coś, co rozbawiło wielu internautów – gdyż materiały szybko przedarły się do sieci.

ZOBACZ TAKŻE: KOLEJNY Z RODU MURAŃSKICH ZAWALCZY NA FAME MMA? BYŁ JACEK MURAŃSKI I MATEUSZ MURAŃSKI, A TERAZ KOLEJ NA JOANNĘ GODLEWSKĄ-MURAŃSKĄ! ZASKAKUJĄCE DONIESIENIA

32-latka przyznała, że najadła się wstydu. Swoją historią podzieliła się w sieci

Spostrzegawcze osoby od razu zauważyły, że za 32-latką na szafce leżał lubrykant. Nicki Faulkner pracująca na co dzień w Londynie w dziale HR, miała z niego korzystać wspólnie z chłopakiem. Gdy jednak łączyła się z szefem na wideo, kompletnie zapomniała o czerwonej buteleczce z żelem nawilżającym, leżącej na widoku. Portal o2.pl przytacza wypowiedź samej zainteresowanej:

Zorientowałam się dopiero po 15 minutach. Było za późno, żeby przenieść ten przedmiot, bo przełożenie go z pewnością zwróciliby nań uwagę.

rozmiawiała z szefem na kamerce

źródło: Facebook, o2.pl

Bartek Z

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna, specjalizacja: dziennikarstwo sportowe. Pasjonat piłki ręcznej oraz piłki nożnej.