Site icon aju.pl

Korea Północna grozi Korei Południowej. Wojna wisi na włosku?

korea północna grozi

Korea Północna grozi Korei Południowej. Sytuacja pomiędzy oboma krajami po pewnym czasie znów się zaogniła, choć wiele wskazywało na to, że topór wojenny został już zakopany. Co więcej – chęć negocjacji i pokojowego rozwiązania Koreańczyków z południa, bezwzględnie odrzucono przez kraj, którym rządzi Kim Dzong Un. Korea Północna dała do zrozumienia, że nie zawaha się użyć swoich wojsk. Jest też gotowa po raz kolejny wprowadzić je do strefy zdemilitaryzowanej. Poza wysadzeniem biura łącznikowego obu państw przez Koreę Północną, niepokój budzą słowa, jakie wypowiedzieć miała siostra dyktatora tego kraju.

Korea Północna grozi Korei Południowej. Wojna wisi na włosku?

Po względnym ociepleniu relacji pomiędzy Koreą Południową i Koreą Północną, niestety przyszedł czas, w którym stosunki obu krajów znów znacznie się ochłodziły. Tym razem wszystko wygląda jednak bardzo poważnie i może nieść za sobą znamienne konsekwencje.

Wczoraj w mediach pojawiła się niepokojąca informacja o wysadzeniu przez Koreę Północną biura łącznikowego, służącego do kontaktów z Koreą Południową. Koreańczycy z południa postanowili załagodzić konflikt i wyciągnąć rękę do wspólnych negocjacji. Jednakże ich oponenci z siostrą Kim Dzong Una na czele, odrzucili jakąkolwiek możliwość mediacji. Pojawiła się natomiast groźba wprowadzenia wojsk na zdemilitaryzowaną strefę dzielącą oba kraje.

ZOBACZ TAKŻE: SKANDALICZNY ATAK WYMIERZONY W RATOWNICZKĘ MEDYCZNĄ W POLSCE. KOMUŚ NIE SPODOBAŁO SIĘ TO, GDZIE KOBIETA PRACUJE. ZNISZCZONE AUTO I BARDZO POWAŻNE GROŹBY

Znamienne słowa siostry Kim Dzong Una. Na mediacje nie ma co liczyć – „nietaktowna i złowroga propozycja”

Na pierwszy plan w całym konflikcie powoli wychodzi siostra północnokoreańskiego dyktatora Kim Dzong Una – Kim Jo Dzong. Mianowicie, doradczyni przywódcy Korei Północnej miała zdecydowanie odrzucić propozycję mediacji z Koreą Południową. Pisze o tym między innymi portal RMF24.pl powołując się na agencję KCNA.

Północnokoreańska agencja KCNA opublikowała także znamienne oświadczenie, które także cytuje portal RMF. Brzmi ono następująco:

Zażegnanie obecnego kryzysu między Północą a Południem, spowodowane niekompetencją i nieodpowiedzialnością władz Korei Południowej, jest niemożliwe i może zostać zakończone tylko po zapłaceniu przez nich odpowiednio wysokiej ceny.

Korea Północna – o czym mówiła Kim Jo Dzong – ma za złe Korei Południowej, że ta nie zastosowała się do wspólnych paktów sprzed dwóch lat. Koreańczykom z północy nie podobają się także układy oponentów ze Stanami Zjednoczonymi. W tym kontekście pojawiło się nawet określenie mianem „amerykańskich marionetek”.

Naród Kim Dzong Una zagroził, że ze strefy zdemilitaryzowanej uczyni istną twierdzę.

źródło: KCNA, RMF24.pl

Exit mobile version