Zamazany dom w Google Maps. Przerażający powód [FOTO]

zamazany dom w google maps

Zamazany dom w Google Maps. Jak się okazuje, powód takiej decyzji jest przerażający. Uwagę internautów przykuła zamazana przez Google posiadłość, która znajduje się pod adresem 2207 Seymour Avenue w mieście Cleveland w Stanach Zjednoczonych. Choć taka praktyka stosowana jest od jakiegoś czasu, ten konkretny przypadek przyprawia o gęsią skórkę. Za wszystkim kryje się bowiem mroczna historia. O szczegółach sprawy można przeczytać poniżej.

Zamazany dom w Google Maps. Powód tym razem naprawdę przeraża – za wszystkim kryje się mroczna historia

Zamazane obiekty w Google Maps trudno uznać za coś zupełnie nowego. Strona robi tak przeważnie na wniosek poszczególnych osób. Zamazuje się też zwykle ważne, strategiczne obiekty wojskowe, które strzeżone są pewną tajemnicą. To jednak przypadki typowe, które nie budzą zbyt wielkich emocji. Inaczej było natomiast w przypadku domu, który znajduje się na 2207 Seymour Avenue w mieście Cleveland w Stanach Zjednoczonych. Okazuje się bowiem, że tutaj autorzy map zrobili to z premedytacją, a posiadłość skrywa mroczną historię. Bezpieczniejsze stało się zatem tak zwane „wyblurowanie” omawianego miejsca. Co takiego wydarzyło się w feralnym domu?

Jak się okazuje, w domu, który Google postanowiło zamazać, mieszkała „bestia”. Mowa o Arielu Castro – wielokrotnym mordercy i gwałcicielu. Na Interii czytamy, że przed 20 laty Castro porwał przynajmniej 3 kobiety i więził je w tejże posiadłości. Proceder wyszedł na jaw, gdy w 2013 jednym z jego ofiar udało się uciec.

google maps

ZOBACZ TAKŻE: NIEBEZPIECZNA ZABAWKA W RĘKACH DZIECI. PRZEDSZKOLA WYDAŁY OSTRZEŻENIA DLA RODZICÓW. CZYM TAK NAPRAWDĘ JEST MROCZNY HUGGY WUGGY? WARTO WIEDZIEĆ! ZOBACZ JAK WYGLĄDA MASKOTKA [FOTO]

Dom ostatecznie zrównano z ziemią. Google jednak nie chce, aby widniał on w mapach

Interia podaje, że dom w końcu został zrównany z ziemią. Stało się tak z kilku powodów. Jeden z nich poniekąd łączy się z jego zamazaniem w mapach Google. Mianowicie, chodzi o to, aby posiadłość nie stała się obiektem kultu dla osób, które pasjonują tak przerażające historie. Interia pisze wprost również o tym, że jest to środek ochronny przed psychofanami i zwyrodnialcami, którym imponują mordercy.

Co ciekawe, Arielowi Castro postawiono – bagatela – 937 zarzutów. Przez to, że w Stanach Zjednoczonych sumuje się wyroki, skazano go na 1000 lat więzienia. Odpowiadał za wiele gwałtów, porwań i morderstw.

źródło: Google Maps, Interia; foto: Google Maps

Bartek Z

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego na kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna, specjalizacja: dziennikarstwo sportowe. Pasjonat piłki ręcznej oraz piłki nożnej.