Site icon aju.pl

Włożyła 5 szczeniaków do worka i je wyrzuciła! Kara więzienia?

Dzięki jednej z mieszkanek Bystrzycy Kłodzkiej oraz szybciej reakcji policji, udało się namierzyć kobietę, która włożyła 5 szczeniaków do worka i wyrzuciła do śmietnika. Są to okropne informacje. Jak człowiek mógł dopuścić się takiego naruszenia, nie patrząc przy tym na dobro zwierząt. Natomiast finał tej sytuacji mrozi krew w żyłach. 

Pozbyła się szczeniaków

Jedna z mieszkanek Bystrzycy Kłodzkiej, usłyszała skomlenie w śmietnikach znajdujących się pod blokiem, gdzie mieszkała. Zauważyła, że w jednym z worków coś się porusza. Dlatego zdecydowała, że zadzwoni na policję, która sprawdzi co się tam dokładnie znajduje. Po przyjechaniu wozu policyjnego, jeden z funkcjonariuszy sprawdził worek. Niestety to, co tam znalazł, łamie serce.

W środku było 5 małych szczeniaczków, które zostały w nim porzucone. Najgorszą informacją jest to, że trzy z nich w momencie znalezienia, były martwe. Pozostałe dwa policja natychmiastowo przekazała weterynarzowi. Otrzymały profesjonalną pomoc i jest szansa, że odzyskają pełnie sił po tym, co je spotkało.

Kto dopuścił się tego czynu?

Włożyła 5 szczeniaków do worka i porzuciła. Kto dopuścił się takiego okrutnego czynu? Dzięki szybkiej interwencji służb policyjnych, udało się namierzyć sprawcę. Jest nią 35-letnia kobieta, której suczka się oszczeniła. Co najgorsze, kobieta w taki właśnie sposób chciała się pozbyć małych piesków. W związku z tym, postanowiła wyrzucić je żywe w worku do śmieci.

Niestety takie sytuacje zdarzają się w ciągu dalszym. I co najważniejsze, są karalne. Dlatego też kobieta trafiła do aresztu i usłyszała zarzut znęcania się nad zwierzętami. Dodatkowo, otrzymała prokuratorski zakaz opieki nad zwierzętami oraz zakaz ich posiadania. Jak widać w tym przypadku o żadnej opiece nie można mówić. Raczej o porzuceniu niewinnych stworzeń, którym w większości niestety nie udało się przetrwać.

Jaka grozi za to kara?

Kobiecie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Na szczęście szczeniakom już nic nie grozi i niedługo trafią do schroniska. Aktualnie są pod opieką weterynarza i czekają na lepsze jutro.

 

Exit mobile version