Site icon aju.pl

Tysiące ciężarówek uwięzionych w Manston. Nagranie pokazuje skalę problemu [WIDEO]

tysiące ciężarówek uwięzionych

Tysiące ciężarówek uwięzionych w Manston! W sieci pojawiło się nagranie, które pokazuje skalę problemu, jaki zaistniał po zamknięciu granicy Francji i Anglii. Mianowicie, wszystko ma związek z odkryciem w Wielkiej Brytanii nowego szczepu koronawirusa. Jak się okazuje, kierowcy ciężarówek znaleźli się w potrzasku. Nie wiadomo, czy zdołają wrócić na święta. Wśród nich jest wielu Polaków. Z Anglii docierają sprzeczne informacje. W dalszej części tekstu prezentujemy szokujące nagranie, pokazujące ilość „zamrożonych” ciężarówek.

Tysiące ciężarówek uwięzionych w Manston! Wszystko przez zamknięcie granic, spowodowane przez nowy szczep koronawirusa

Nie dla wszystkich te święta będą udane. Mowa tutaj o kierowcach, którzy utknęli za granicą i nie mogą opuścić Wielkiej Brytanii ze względu na odkrycie nowego szczepu koronawirusa. Wielce prawdopodobne, że nie zdążą wrócić do swoich rodzin na święta. Wśród nich jest wielu Polaków.

Jak można przeczytać w polskich mediach, sytuacja jest dramatyczna. Dla wielu z kierowców, którzy utknęli w potężnych zatorach, brakuje ciepłych posiłków. Miejscowe służby rozdają wodę i suchy prowiant. Do tego dochodzi aspekt towarów, które przewożone są ciężarówkami. Już teraz słychać donosy, że niektóre z nich się psują i tracą ważność. A nie wiadomo, kiedy w końcu wielki sznur ciężarówek ruszy.

Poniżej prezentujemy nagranie z potężnego zatoru w Manston:

ZOBACZ TAKŻE: BRAK MIEJSC NA SYLWESTRA W GÓRACH – I TO MIMO ZAKAZÓW I OBOSTRZEŃ! GÓRALI ZNÓW OSZUKALI SYSTEM, SPRZEDAJĄ… „MIEJSCA PARKINGOWE” A APARTAMENTY DORZUCAJĄ GRATIS

Szybkie test na koronawirusa okażą się rozwiązaniem?

Jednym z rozwiązań zaistniałego problemu, miały być szybkie test na obecność koronawirusa. Wtedy kierowcy, którzy uzyskają wynik negatywny, mogliby ruszyć w dalsza trasę. Jednakże, według niektórych relacji, na wynik trzeba było czekać nawet do 4 godzin.

Na granicy robi się coraz bardziej nerwowo. Sytuacja jest jednak rozwojowa, a portal money.pl podaje, że pierwsze ciężarówki zaczynają wjeżdżać na promy. Niestety, tirów jest tak dużo, że niektórzy spodziewają się, że do domu mogą nie wrócić nawet przed końcem roku.

źródło: YouTube, Twitter, money.pl

Exit mobile version