Site icon aju.pl

Naga pogoń za dzikiem. Zwierzę ukradło nudyście laptopa

naga pogoń za dzikiem

Naga pogoń za dzikiem. Zwierzę ukradło nudyście laptopa, ale ten nie dał za wygraną i odzyskał swój cenny sprzęt. Dziś od samego rana w sieci krążą zdjęcia z nietypowego pościgu starszego mężczyzny pozbawionego ubrań za dzikiem w asyście młodych, który w pysku trzyma reklamówkę z tajemniczą zawartością. Teraz pojawiło się więcej szczegółów dotyczących całej sytuacji. Wiadomo na co pokusiło się zwierzę, dlaczego senior nie miał na sobie żadnych ubrań, oraz gdzie doszło do nietypowego zajścia.

Naga pogoń za dzikiem. Zwierzę ukradło nudyście laptopa, zdjęcia robią furorę w sieci

Takiego pościgu świat jeszcze nie widział! Światowe media oraz sieć obiegły jedyne w swoim rodzaju zdjęcia, prezentujące nagą pogoń starszego mężczyzny za dzikiem. Zwierzę w pysku trzymało foliową torbę z tajemniczą zawartością. Już teraz wiadomo, co się w niej znajdowało, oraz czy pościg okazał się udany.

Całe zajście miało miejsce nad jeziorem Teufelssee w jednej z dzielnic Berlina w Niemczech. Mianowicie, wypoczywający mężczyzna nie zdawał sobie sprawy, że za moment stanie się bardzo popularny. Wtem do jego reklamówki, w której trzymał laptopa, zakradły się dziki. Zwierzęta, być może licząc na to, że znajduje się tam jedzenie – postanowiły przywłaszczyć sobie cudzą własność. Wtedy też rozpoczął się niesamowity pościg, który uwieczniono na fotografiach. Być może we wszystkim nie byłoby nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że trafiło na nudystę.

ZOBACZ TAKŻE: KOMARY TYGRYSIE POJAWIŁY SIĘ JUŻ W HOLANDII! CZY MOGĄ DOTRZEĆ DO POLSKI? LISTA CHORÓB, KTÓRE MOGĄ PRZENOSIĆ, PRZYPRAWIA O ZAWRÓT GŁOWY

Laptopa udało się odzyskać – dzik wypuścił reklamówkę. Mężczyzna wie o zdjęciach i zgodził się na ich publikacje, był rozbawiony całą sytuacją

Jak się okazuje – kradzież laptopa skończyła się fiaskiem, gdyż niezdarny dzik wypuścił torbę z pyska w czasie ucieczki. Tym samym nudysta odniósł sukces, a jego popisy docenili licznie przyglądający się wszystkiemu świadkowie. To właśnie oni sfotografowali komiczną sytuację. Co jednak najważniejsze – zdjęcia pokazano samemu zainteresowanemu, a on rozbawiony całym zajściem, zgodził się na ich publikacje w sieci.

źródło: Facebook, RMF24.pl

Exit mobile version