Site icon aju.pl

Groził że rozpęta strzelaninę w szkole. Jest w rękach policji [WIDEO]

groził że rozpęta strzelaninę

Groził że rozpęta strzelaninę w szkole – nieoczekiwanie wpadł w ręce policji! Sytuacja rzecz jasna miała miejsce w Stanach Zjednoczonych, a groźby padły podczas… gry online. Jeden z graczy oznajmił, że przyjdzie do szkoły a bronią ojca i zabije tam przynajmniej 7 osób. Gdyby tego było mało – przedstawił się z imienia i nazwiska. Inny z graczy, widząc niepokojący wpis, zgłosił sprawę do FBI. Funkcjonariusze aresztowali podejrzanego.

Groził że rozpęta strzelaninę w szkole – wpadł w ręce policji

Groził że rozpęta strzelaninę w szkole – wpadł w ręce policji! W Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza po niedawnych wydarzeniach, na wszystko co związane ze strzelaninami patrzy się z podwójną uwagą. Nie inaczej było i tym razem. Podczas rozgrywki w sieci, jeden z graczy na czasie napisał, że rozpęta strzelaninę w szkole. Co ciekawe, napisał także jaką bronią zamierza to zrobić, skąd ją weźmie, oraz ile osób zabije. Na koniec podpisał się własnym imieniem i nazwiskiem. Wyczuleni na takowe sytuacje Amerykanie, bardzo szybko zgłosili sprawę do odpowiednich służb. Nie minęło wiele czasu, a do drzwi krewkiego chłopaka zapukała policja. Wideo z zatrzymania poniżej:

Internauci są podzieleni: przesada, czy prawidłowa reakcja służb?

W sieci po tejże sytuacji wybuchła burza. Nie wszyscy bowiem są zdania, że policja zachowała się właściwie. Inni natomiast są przekonani, że właśnie tak powinno się postępować w przypadku tego rodzaju gróźb. Być może śledczy zapobiegli kolejnej ogromnej tragedii?

Na czacie, młody chłopiec napisał następujące stwierdzenia:

Ja, Dalton Barnhart, przysięgam, że przyniosę do szkoły M15 mojego ojca i zabiję co najmniej 7 osób.

Czy tego rodzaju wpisy, mając w pamięci niedawne wydarzenia w Stanach Zjednoczonych, są właściwe? Czy policja zareagowała prawidłowo? Odpowiedzi na te pytania każdy powinien udzielić sam.

Exit mobile version