Site icon aju.pl

Kot w bagażu podręcznym – właściciele zdziwieni

Kot w bagażu podręcznym

Kot w bagażu podręcznym – do sytuacji doszło na lotnisku Ronaldsway w Wielkie Brytanii. Stamtąd para miała wyruszyć w podróż do Nowego Jorku. Podczas odprawy strażnicy zauważyli podejrzany bagaż, w którym jak się okazało był kot. Właściciele byli w szoku, ponieważ nie wiedzieli, że przewożą własnego kota.

Kot rzekomo sam wszedł do torby

Do nietypowej sytuacji doszło na lotnisku Ronaldsway w Wielkie Brytanii. Para – Nick i Voirrey Coole zaczynała tam swoją podróż do Nowego Jorku. Podczas odprawy bagażu podręcznego zostali wprowadzeni do pomieszczenia obok, ponieważ pracownicy lotniska zauważyli podejrzaną rzecz w ich torbie. Wielokrotnie dopytywali czy na pewno są właścicielami bagażu, czy pakowali się sami i czy wiedzą co znajduje się w środku. Po otworzeniu walizki okazało się, że w środku jest ich kot. Właściciele byli w szoku. Zaczęli tłumaczyć, że nie mieli o tym pojęcia. Para opowiadała, że ich kot – Candy bardzo często chowa się do kartonów, pudeł, toreb i innych ciasnych przestrzeni, a później mają problem, aby go znaleźć. Osoby sprawdzające bagaże uwierzyli parze, co więcej pomogli im w szybkim znalezieniu osób, które zajmą się kotem. Zwierzę odebrali przyjaciele Nicka i Voirrey, dzięki czemu turyści zdążyli na swój lot.

ZOBACZ TAKŻE: ZAKAZ MÓWIENIA DO PASAŻERÓW „PAN” I „PANI”

Reakcja właścicieli

Właściciele Candy nie spodziewali, że ich kot niepostrzeżenie schowa się w ich bagażu. Posiadacz kota opisał całą sytuację na swoim profilu na Facebook’u. Post został potraktowany dosyć żartobliwie, a internauci zaczęli go komentować i udostępniać. Historia szybko nabiera popularności w sieci. Nick na swoim profilu napisał:

To uczucie, gdy zostajesz wprowadzony do bocznego pokoju ochrony lotniska, ponieważ masz kota w bagażu podręcznym. Candy postanowiła zakraść się do naszej torebki, dzięki Barry i Lorna za odebranie jej, abyśmy mogli wyruszyć na wakacje. Ochrona lotniska zachowała się w porządku i pomogła w doprowadzeniu jej do domu, abyśmy mogli zdążyć na samolot.

Exit mobile version