Jeremy Clarkson pobity, związany i oblany moczem podczas urlopu – co się stało?

Jeremy Clarkson pobity

Jeremy Clarkson pobity podczas wakacyjnego urlopu w Grecji! Do niebezpiecznych sytuacji doszło, kiedy wraz ze swoją partnerką przebywał w jednym z okolicznych barów. Jeremy stanął wówczas w obronie swojej kobiety, którą zaczepiał nieznany mężczyzna. Doszło do ostrej wymiany zdań, która skończyła się dla dziennikarza fatalnie. 

Jeremy Clarkson pobity i związany

Dziennikarz motoryzacyjny podzielił się swoją historią podczas rozmowy z brytyjskim tabloidem „The Sun”. Wspomniano wówczas o głośnej historii piłkarza Manchesteru United. Harry Maguire wdał się w bójkę przebywając na urlopie w Grecji. Mężczyznę zatrzymała grecka policja, a po powrocie do Anglii skazano go na 21 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Głównym zarzutem jest napaść na policjanta. Piłkarz jednak nie zgadza się z wyrokiem i tłumaczy się, że jedynie się bronił i jest ofiarą całego zajścia. Mówiąc o sytuacji Maguire’a oraz greckiej policji, Jeremy postanowił przytoczyć swoją, równie nieprzyjemną historię.

Okazuje się, że dziennikarz kilka lat temu spędzał urlop na jednej z popularnych wysp w Grecji. Wraz ze swoją partnerką udali się do okolicznego baru, gdzie jak twierdzi Jeremy, kobietę zaczepił „yobbo”. W slangu oznacza to bardzo prymitywnego człowieka. Między mężczyznami doszło do ostrej wymiany zdań, po czym okazało się, że Grek nie przyszedł do baru sam. Wraz kilkoma kolegami wynieśli Clarksona na zewnątrz, gdzie brutalnie go pobili. Żeby tego było mało, chuligani postanowili związać dziennikarza i… oddać na niego mocz. 

Jakoś się jednak pozbierałem i razem z partnerką oraz parą towarzyszących nam przyjaciół ruszył samochodem do domu, który wynajmowaliśmy. To jednak nie koniec historii, ponieważ Grecy, którzy mnie pobili, wskoczyli na swoje potężne, japońskie motocykle sportowe i ruszyli w pościg – wspomina Jeremy.

ZOBACZ TAKŻE: KOMBAJN NA AUTOSTRADZIE A1 – WIDEOREJESTRATOR POKAZAŁ 21 KM/H

Podczas ucieczki Jeremy wjechał w ślepą uliczkę, skąd zadzwoniono na policję. Służby pojawiły się na miejscu bardzo szybko, jednak zdążyło dojść do kolejnej bójki. W efekcie policja aresztowała dziennikarza oraz jego kolegę. Powodem zatrzymania miało być „lżenie greckiej flagi”. To jednak nie koniec. Mężczyźni zostali później zmuszeni do pchania wozu policyjnego pod górkę.

W pewnym momencie wymieniliśmy spojrzenia, przestaliśmy pchać i daliśmy nogę – zdradził.

 

źródło: onet.pl, wrc.net.pl

Magdalena C

Z wykształcenia inżynier produkcji. Miłośniczka podróży i dokumentów kryminalnych.